Strona główna

SAMODZIELNY PUBLICZNY
CENTRALNY SZPITAL KLINICZNY
IM PROF. KORNELA GIBIŃSKIEGO

ŚLĄSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO W KATOWICACH


 

Przed laty na śródleśnej polanie

Przed laty, w miejscu, w którym dzisiaj stoi nasz Szpital, była jeszcze śródleśna polana. Z uroków tego miejsca korzystali na co dzień mieszkańcy Ligoty i Panewnik, często plażowali tu również letnicy z pobliskich Katowic.

Na wniosek władz Śląskiej Akademii Medycznej i jej rektora, prof. Witolda Zahorskiego ówczesne władze wojewódzkie zgodziły się zlokalizować w tym miejscu kompleks dydaktyczno-kliniczny Uczelni i domy studenckie. Kamień węgielny pod budowę głównego zespołu klinicznego wmurowywał kolejny rektor ŚAM - prof. Witold Niepołomski. Proces inwestycyjny trwał stosunkowo krótko i już w 1974 roku w pomieszczeniach nowego szpitala - zaprojektowanego przez mgr inż. J. Przygodę - otworzono pierwsze kliniki. Był to podówczas najnowocześniejszy szpital na Górnym Śląsku. Otrzymał nazwę Centralnego Szpitala Klinicznego ŚAM w Katowicach. Systematycznie kompletowano załogę, rekrutowano lekarzy, pielęgniarki i położne. Dyrektorem Szpitala został doc. Zbigniew Kalina.

Pierwsi pacjenci pojawili się we wrześniu 1974 roku na neurologii, której kierownikiem został doc. Antoni Musioł. Sukcesywnie coraz więcej oddziałów klinicznych gotowych było na przyjęcie pacjentów.

Kierownictwo Kliniki Chorób Wewnętrznych objął prof. Stanisław Kośmider, a po jego śmierci - doc. Marek Machalski. Od 1980 roku zarządza nią prof. Zbigniew Kalina, a w roku 1996 została przemianowana na Klinikę Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej. Klinice chirurgii szefował doc. Zygmunt Górka, położnictwu i ginekologii prof. Eugeniusz Samochowiec, oddziałowi noworodków doc. Rozalia Osuch-Jaczewska, neurochirurgii dr Ryszard Mrówka, a po nim doc. Tadeusz Wencel. W klinice gastroenterologii kierownictwo objął prof. Kornel Gibiński. Szefową anestezjologów została doc. Anna Dyaczyńska-Herman, centralnym laboratorium zarządzała dr Bożena Antes-Maciejczyk, radiologami dr Zygfryd Wawrzynek a zakładem izotopów doc. Jerzy Żmudziński, którego po kilku latach zastąpił doc. Stanisław Nowak. Stanowisko naczelnej pielęgniarki piastowała pani Bernadetta Kawczyk, którą później na długie lata zastąpiła na tym stanowisku Zofia Kiera, dzisiaj też już na emeryturze.

To oni i ich współpracownicy stworzyli unikalną atmosferę i to, co dzisiaj nazywa się kulturą organizacji. Wszystkim im jesteśmy winni wdzięczność za pionierski trud tworzenia zespołów oraz budowania naszych warsztatów - naukowych i zawodowych. Pod ich kierunkiem powstawały nasze pierwsze prace naukowe, a my uczyliśmy się rzemiosła lekarskiego czy pielęgniarskiego.

Z upływem lat zmieniała się struktura Szpitala i zmieniali się ludzie. Pracę za granicą wybrał prof. Samochowiec, następnie prof. Musioł. Ich miejsca zajęli docenci Lech Dziciuchowicz i Andrzej Wajgt. Po odejściu dr. Zygfryda Wawrzynka kierownikiem Zakładu Radiologii został dr Zdzisław Rusiecki, następnie obowiązki kierowników pełnili tam dr Leszek Gajos, dr Jan Baron i prof. Zdzisław Hirnle. Dzisiaj połączonemu niedawno Zakładowi Radiodiagnostyki i Medycyny Nuklearnej szefuje doc. Jan Baron.

Po przejściu na emeryturę profesorów Dzieciuchowicza, Górki, Wencla, Osuch-Jaczewskiej i Dyaczyńskiej-Herman nowymi szefami klinik zostali docenci: Jan Tomala, Paweł Lampe, Piotr Bażowski, dr Małgorzata Baumert i - ostatnio - doc. Ewa Karpel. W Centralnym Laboratorium również nastąpiła zmiana na stanowisku kierownika - dzisiaj szefuje tam dr Barbara Robakowska. Tylko kierowniczka kadr, pani Danuta Szostak, tak jak przed 30 laty, znów od lat piastuje to samo stanowisko.

Szpital nigdy nie przestał się rozwijać. Przeszło 10 lat temu powstała Klinika Pneumonologii, której kierownictwo objął doc. Władysław Pierzchała, późniejszy rektor ŚAM. Ponad 5 lat temu zorganizowano Klinikę Neurologii Wieku Podeszłego, której kierownikiem jest prof. Grzegorz Opala. Kilka lat temu powołano także Klinikę Endokrynologii Ginekologicznej, której szefuje prof. Piotr Skałba, a niedawno podzielono Klinikę Ginekologii i Położnictwa na dwie mniejsze jednostki, których kierownikami są docenci Jerzy Sikora i Andrzej Witek.

W ciągu tych 30 lat zmieniali się dyrektorzy, kierownicy klinik, przełożone pielęgniarek i oddziałowe, szefowie zakładów i laboratoriów. Następowały zmiany na innych stanowiskach kierowniczych: technicznych i obsługi oraz zmiany organizacyjne - powstawały nowe działy, sekcje i samodzielne stanowiska, powoływano pełnomocników i specjalistów, m.in. ds. informatyzacji, praw pacjenta czy gospodarki lekiem. Stale adaptujemy się do zmieniającego otoczenia i wyzwań, które niesie życie.

W sumie przez Szpital przewinęło się dobrych kilka tysięcy pracowników. Od początku pracuje w Szpitalu jeszcze kilkadziesiąt osób, tak jak pielęgniarki: Ewa Juraszczyk, Małgorzata Oleś czy Olga Milejska; lekarze: Leszek Kochański, Janina Rybicka, Władysław Pierzchała, Grzegorz Opala czy Piotr Bażowski.

Ginekolog, doktor Tomasz Machalski wykonuje swój zawód w dawnym miejscu pracy ojca - internisty Marka Machalskiego; internista Janusz Kośmider godnie kontynuuje obowiązki swego przedwcześnie zmarłego ojca, prof. Stanisława Kośmidra, "młody" Wawrzynek odziedziczył radiologiczną pasję swojego ojca - Zygfryda. W Szpitalu pracują też dzieci naszych aktualnych pracowników, np. Tomasz Gruszka na co dzień towarzyszy w pracy swemu ojcu, chirurgowi Zbigniewowi Gruszce. Nieraz pracują tu członkowie tej samej rodziny, jak w przypadku mgr Agnieszki Piątek i jej teścia - pana Gerarda Piątka czy pracownicy kancelarii, pani Iwony Gosiewskiej i jej teściowej - Małgorzaty Gosiewskiej, byłej pracownicy działu kadr lub Józefa Rogaczewskiego - pracownika Sekcji Elektroniki Medycznej, a syna śp. Grażyny Rogaczewskiej, pracownicy Sekcji Inwentaryzacji.

30 lat to dużo i mało. Zapewne to, o czym piszę, jest już tylko historią dla młodych pielęgniarek i lekarzy stażystów. Dla wielu z nas to jednak tylko część zawodowego życia. Tak jest z pewnością dla prof. Kornela Gibińskiego. Dla niektórych Szpital znaczył znacznie więcej niż tylko miejsce wykonywania zawodu. Bo przecież wielu z nas znalazło tu żonę lub męża, a romantycznych związków było znacznie więcej.

Jednak istotą działalności Szpitala jest udzielanie pomocy chorym i poszkodowanym. W ciągu 30 lat oddziały kliniczne CSK przyjęły ponad 300 tysięcy pacjentów. Udzielono w tym czasie ponad 2 miliony porad. Nasze położne i położnicy pomogli przyjść na świat prawie 50 tysiącom dzieci - czasem były to bliźniaki, nieraz trojaczki, a raz zdarzyły się i czworaczki. Wiele z tych dzieci - to potomstwo z tzw. ciąż zagrożonych i powikłanych, żyją tylko dzięki wyjątkowym umiejętnościom naszych położników.

Szpital cieszy się uznaniem pacjentów, jest nieźle oceniany przez studentów i władze Uczelni. Stanowi również atrakcyjne miejsce startu dla stażystów i praktykantów - zarówno w zakresie dyscyplin medycznych, jak i informatyki, zarządzania czy prawa.

Dziś w Szpitalu, w poszczególnych oddziałach klinicznych, codziennie diagnozujemy i leczymy ponad 450 pacjentów. Nad ich zdrowiem czuwa 250 lekarzy i 430 pielęgniarek. W proces leczenia zaangażowani są także technicy medyczni, diagności, dietetyczki, psycholodzy, rehabilitanci, logopedzi. Z istoty rzeczy, w Szpitalu najważniejsi dla pacjentów są lekarze i pielęgniarki, ale niezbędni są wszyscy zatrudnieni - od inżyniera klinicznego i informatyka po ekonomistę, prawnika i pracownicę księgowości.

Tworzymy dobry, zgrany zespół, którego członkowie posiadają wiedzę, umiejętności i ciągłą chęć niesienia pomocy pacjentom w najcięższych nawet chorobach. Udowadniamy to codziennie, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku.

Z okazji 30-lecia działalności naszego Centralnego Szpitala Klinicznego Wszystkim Państwu - Moim Drogim Współpracownikom - dziękuję za profesjonalizm i zaangażowanie w pracę, gratuluję wysokiego poziomu i jakości pracy oraz stylu, w jakim zaradzacie Państwo codziennym trudnościom.

Tym z Was, którzy wybrali relację prawdy w kontaktach ze mną, którzy w ciągu ostatnich lat zaszczycali mnie, poświęcając swój czas i dzieląc się pomysłami na lepszy Szpital oraz coraz sprawniejszą organizację (niekoniecznie podzielając moje poglądy), szczególnie serdecznie dziękuję. To dzięki Wam CSK w Ligocie ma uznaną pozycję i niekwestionowane osiągnięcia. Dzisiejszy Jubileusz 30-lecia działalności Szpitala - to jest Państwa sukces. Raz jeszcze gratuluję i dziękuję.

Jerzy L Kurkowski

Plac pod budowę Szpitala
Plac pod budowę Szpitala

Plac budowy
Plac budowy

Szpital w 2004 roku - wejście główne
Szpital w 2004 roku - wejście główne

Szpital w 2004 roku
Szpital w 2004 roku

Szpital w 2004 roku
Szpital w 2004 roku




SP CSK im. prof. K. Gibińskiego SUM w Katowicach, ul. Medyków 14, 40-752 Katowice
tel. 789 40 00 (centrala), fax: 252 59 55.